Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Travolta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Travolta. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 marca 2015

Od czego chce się tańczyć, od czego chce się śpiewać (cz.1)

Jedną z właściwości kina jest fakt, że często nawet znakomite i wspaniałe produkcje popadają w zapomnienie. Tymczasem często zdarza się, że to właśnie one stworzyły podstawy pod swój gatunek, a w ciągu kolejnych dekad ich styl uległ przekształceniu. Jak wiele jest produkcji, które powinniśmy znać, ale jakoś nigdy nie było czasu się z nimi zapoznać? Poniżej przedstawiam jedynie niewielką część klasyki wśród musicali XX wieku. Oczywiście wybór jest jak najbardziej subiektywny i osobisty, a przez dużą różnorodność bardzo ciężki.


wtorek, 11 grudnia 2012

Pozostać żywym (Staying Alive, 1983)

Reżyseria: Sylvester Stallone
Scenariusz: Norman Wexler, Sylvester Stallone
Produkcja: USA
Gatunek: Dramat, Musical
Czas trwania: 96 minut

Obsada:
John Travolta: Tony Manero
Cynthia Rhodes: Jackie
Finola Hughes: Laura
Kurtwood Smith: Choreograf
Frank Stallone: Carl
Patrick Swayze: Tancerz (epizodycznie)


Jakoś tak wyszło, że najpierw obejrzałam "Staying Alive", które jest drugą częścią "Saturday Night Fever". Wkrótce z pewnością nadrobię zaległości.
"Pozostać żywym" urzekło mnie w pewien sposób. Może aktorstwo nie jest na najwyższym poziomie, ale wszystkie te układy taneczne i scenografia (!) są naprawdę godne podziwu. John Travolta niemal profesjonalnie kręcący bioderkami to z pewnością niezapomniany widok. I przedstawienie na Broadwayu! Światła! Niesamowite doświadczenie. Siedziałam jak zaczarowana i chłonęłam wzrokiem każdy ruch taneczny. Muzyka (z lat 80') po prostu genialna! + niesamowity przebój w wykonaniu Bee Gees "Stayin' Alive". I... w tym miejscu kończy się mój podziw dla tego filmu, gdyż fabuła nie wyróżnia się aż tak bardzo jak taneczne show.