Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jude Law. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jude Law. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 kwietnia 2014

Grand Budapest Hotel (The Grand Budapest Hotel, 2014)

Reżyseria: Wes Anderson
Scenariusz: Wes Anderson
Produkcja: Niemcy, USA
Gatunek: Dramat, Komedia
Czas trwania: 100 minut

Obsada:

Ralph Fiennes: Gustave H.
Tony Revolori: Zero Moustafa
F. Murray Abraham: Pan Moustafa
Adrien Brody: Dmitri Desgoffe und Taxis
Willem Dafoe: J.G. Jopling
Edward Norton: Inspektor Henckles
Saoirse Ronan: Agatha
Jude Law: Młody pisarz


Siłą napędową "The Grand Budapest Hotel" jest pełna lista znanych aktorów, a także niepowtarzalny styl reżysera. Pomieszanie różnych gatunków filmowych, niesamowita precyzja i symetria, ład i porządek, przy równoczesnym zagmatwaniu i tempie akcji. Urocza muzyka nadaje najnowszej produkcji Andersona oryginalności i niewinności, podczas gdy fabuła opowiada o zawikłaniach na tle majątkowym i początkach wojny. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam, choć po wcześniejszych "Kochankach z księżyca" wiedziałam czego mogę się spodziewać, szczególnie pod kątem technicznym.


piątek, 11 stycznia 2013

360. Połączeni (360, 2011)

Reżyseria: Fernando Meirelles
Scenariusz: Peter Morgan
Produkcja: Austria, Brazylia, Francja, Wielka Brytania
Gatunek: Melodramat
Czas trwania: 110 minut

Obsada:
Lucia Siposova: Mirka
Gabriela Marcinkova: Anna
Johannes Kirsch: Rocco
Jude Law: Michael Daly


„360” to zbiór różnych opowieści głównie o zdradzie i miłości. Zdecydowanie najbardziej podobało mi się zebranie wielu różnych kultur i języków w jednym miejscu. Jest to przecież powszechne zjawisko, każdy z pewnością miał nieraz do czynienia z obcokrajowcem. A jednak zbyt rzadko używa się w filmach tego – jakże prostego – zabiegu. Dominują języki słowiańskie (rosyjski i słowacki), co tylko ułatwia nam zaznajomienie się z tą produkcją. Scenografia dobra, aczkolwiek nie wyróżniająca się. Fernando Meirelles (czy też ktoś inny) poszedł na zbyt duże ułatwienie, co sprawia, że nie pozostaje ona w pamięci. Aktorzy dobrze dobrani, świetny Anthony Hopkins i mnie osobiście podobał się też Jude Law, ale to chyba przez osobisty sentyment do niego. I muzyka! Także w odmiennych językach, jak dla mnie jest to naprawdę niezwykły pomysł. Dzięki niej łatwiej można się wpasować w klimat w filmu, jak i przyjemniej posłuchać czasami „bliższych” utworów.