Scenariusz: Peter Shaffer
Produkcja: USA
Gatunek: Biograficzny, Muzyczny
Czas trwania: 160 minut
Obsada:
F. Murray Abraham: Antonio Salieri
Tom Hulce: Wolfgang Amadeusz Mozart
Elizabeth Berridge: Constanze Mozart
Jeffrey Jones: Cesarz Józef II
Simon Callow: Emanuel Schikaneder / Papageno w "Czarodziejskim flecie"
Rewelacja! Nie spodziewałam się, że tak bardzo spodoba mi się film biograficzny. A jednak! Potwierdzeniem tego jest przyznanie "Amadeuszowi" aż 8 Oscarów w różnych kategoriach (w tym za najlepszy film). Niektóre momenty (ba, cały film!) wbiły mnie w fotel. Wcześniej niewiele wiedziałam o samym Mozarcie, jedynie to co wspomniał kiedyś nauczyciel muzyki w podstawówce/gimnazjum. Teraz, dzięki tej produkcji, fascynuje mnie muzyka tytułowego Amadeusza i jego biografia. Nie znałam w ogóle muzyki klasycznej, ale "Lacrimosa" do teraz wywołuje u mnie ciary. Podziwiam bardzo Milosa Formana, Petera Shaffera i resztę ekipy. I aktorzy przecież! Genialny Tom Hulce, a jego charakterystyczny śmiech zapamiętam już chyba do końca życia. Niezwykły F. Murray Abraham, który oddał cały sens postaci Salieri'ego. I słowa uznania dla Jeffreya Jonesa, to chyba - według mnie - jego najlepsza rola.
Stary, schorowany Antonio Salieri próbuje popełnić samobójstwo - bez skutku. Zostaje przewieziony do szpitala psychiatrycznego, gdzie opowiada swoją historię księdzu. Jest druga połowa XVIII wieku. Młody Mozart, sprzeciwiając się ojcu, wyjeżdża z rodzinnego Salzburga i udaje się do Wiednia, aby rozpocząć karierę niezależnego muzyka. Bierze ślub z Konstancją Weber, a następnie trafia na dwór cesarza Józefa II. Postępy młodego Wolfganga uważnie śledzi Salieri, który jako jedyny dostrzega prawdziwe piękno i geniusz jego muzyki. Mozart bowiem zawsze pisał swoje kompozycje "na czysto" i bezbłędnie. Z początku bardzo ufający Bogu Salieri, obwinia go o obdarzenie talentem Mozarta. Zazdrosny i niedoceniony wymyśla tajemny plan przeciw młodemu, utalentowanemu kompozytorowi.
Stary, schorowany Antonio Salieri próbuje popełnić samobójstwo - bez skutku. Zostaje przewieziony do szpitala psychiatrycznego, gdzie opowiada swoją historię księdzu. Jest druga połowa XVIII wieku. Młody Mozart, sprzeciwiając się ojcu, wyjeżdża z rodzinnego Salzburga i udaje się do Wiednia, aby rozpocząć karierę niezależnego muzyka. Bierze ślub z Konstancją Weber, a następnie trafia na dwór cesarza Józefa II. Postępy młodego Wolfganga uważnie śledzi Salieri, który jako jedyny dostrzega prawdziwe piękno i geniusz jego muzyki. Mozart bowiem zawsze pisał swoje kompozycje "na czysto" i bezbłędnie. Z początku bardzo ufający Bogu Salieri, obwinia go o obdarzenie talentem Mozarta. Zazdrosny i niedoceniony wymyśla tajemny plan przeciw młodemu, utalentowanemu kompozytorowi.


Pomimo, że "Amadeusza" oglądałam pierwszy raz dość dawno temu, to do teraz odczuwam te wszystkie emocje, które mi towarzyszyły podczas seansu. To zdecydowanie jeden z najlepszych filmów, jakie kiedykolwiek widziałam. Jak już wspominałam, film tworzy swój własny, niepowtarzalny klimat i naprawdę ciężko się od niego oderwać. A poza tym, warto zapoznać się z historią życia i śmierci jednego z najwybitniejszych kompozytorów wszech czasów.
Moja ocena: 10/10
A ja mam ciary teraz, gdy czytam tę recenzję. Ponieważ odzwierciedla moje uczucia co do "Amadeusza" idealnie. To właśnie ta produkcja wzbudziła moje zainteresowanie muzyką klasyczną. To dzięki temu filmowi przyjęłam propozycję cioci pójścia do opery na "Wesele Figara". Dzięki niemu i dzięki Tobie, oczywiście. Ty mnie zaraziłaś całą masą pozytywnych emocji dotyczących tej biografii. Koniecznie muszę obejrzeć "Amadeusza" raz jeszcze!
OdpowiedzUsuń