poniedziałek, 13 stycznia 2014

Kabaret (Cabaret, 1972)

Reżyseria: Bob Fosse
Scenariusz: Joe Masteroff, Jay Presson Allen
Produkcja: USA
Gatunek: Dramat, Musical
Czas trwania: 124 minuty

Obsada:
Liza Minnelli: Sally Bowles
Michael York: Brian Roberts
Helmut Griem: Maximilian von Heune
Fritz Wepper: Fritz Wendel


Bob Fosse – reżyser, tancerz i choreograf z Broadwayu – mając na koncie tylko jeden film postanowił nakręcić dzieło przesiąknięte swoją odmiennością. „Kabaret” został wyprodukowany w czasach, gdzie coraz powszechniejsze stało się upychanie trudnej tematyki w spokojną, a jednak porywająca fabułę. Obrazy znane z późniejszego „Chicago” czy „Moulin Rouge” zostały w dużej mierze wzorowane i inspirowane na „Kabarecie”. Kabaretowe show porywa całkowicie swoją cudowną muzyką, tańcem i zabawnymi uwagami konferansjera (w tej roli genialny Joel Grey), a w całą tą wspaniałą zabawę został wpleciony temat dynamicznie rozwijającego się nazizmu. A o jego skutkach wszyscy dzisiaj wiemy.

Berlin, 1931 rok. Brian jest młodym Anglikiem, który właśnie przyjechał do stolicy Niemiec, aby poznać tutejszą kulturę, a także zarobić na nauczaniu angielskiego. Trafia na tancerkę w pobliskim kabarecie Sally Bowles, która oferuje mu pokój, a także załatwia uczniów. Zostają przyjaciółmi, lecz z czasem zbliżają się do siebie. Ich związek komplikuje pojawienie się Maximiliana von Heune, bardzo bogatego człowieka. Sally zostaje jego kochanką, a jej zdumienie jest ogromne, gdy dowiaduje się, że Brian również nawiązał z arystokratą intymne stosunki. Ich trójkąt nie przynosi nic dobrego, wprost przeciwnie, udowadnia różnice dzielące Sally i Briana.

Początki nazizmu to właśnie lata 30. XX wieku. W filmie dostrzegamy pobicie jednego z głosicieli nowej ideologii. Wkrótce później rozprzestrzeniająca się w szybkim tempie nazistowska postawa skutkuje zemstą kolegów pobitego mężczyzny. Z każdym dniem obserwujemy w mieście coraz więcej swastyk, a także stosunek mieszkańców do ideologii. Punktem kulminacyjnym wydaje się być odśpiewanie piosenki „Tomorrow belongs to me” przez młodego nazistę. Jego słodki i z pozoru niewinny głos przyciąga kolejne głosy, a dumna pieśń niesie ze sobą przerażający zwiastun przyszłych wydarzeń. Pojawiające się na ekranie często występy kabaretowe ukazują nastroje ludzi. Umalowany i zdecydowanie przyciągający uwagę konferansjer wykonuje na scenie taniec z przebraną za goryla dziewczyną, mający ukazywać w sposób niezwykle kpiący jego związek z Żydówką.

Przedstawienia muzyczne Sally w kabarecie ogląda się z prawdziwą przyjemnością. Artystka marzy jednak o karierze aktorskiej, uzależniając od spełnienia tego marzenia swoje szczęście. Szuka więc poparcia u bogatych mężczyzn, stając się najpierw ich kochanką. Spotykając na swojej drodze Briana ma szansę na szczęście, gdyż ich uczucie wygląda bardzo realnie. Niespełnione pragnienie nie pozwala Sally skorzystać z tego, co aktualnie oferuje jej los. Dziewczyna posuwa się do ostatecznych kroków, powodując przez to cierpienie Briana. Pieniądze są jedynym powodem, dla których zadaje się z Maximilianem. Wspaniałe kabaretowe show z piosenką o pieniądzach to bardzo dogłębne ukazanie znaczenia tytułowych money w jej życiu, zresztą nie tylko w jej.


Musical o Hitlerze i nazistach? Czemu nie! Kontrowersyjna tematyka przyciągnęła aż 8 Oscarów, a w tym również statuetkę dla najlepszego reżysera – Bob Fosse pokonał nawet Francisa Forda Coppolę, twórcę „Ojca chrzestnego”. W „Kabarecie” bardzo wyraźnie została przedstawiona granica pomiędzy występami a rzeczywistością. Rosnący na zewnątrz nazizm przenika do kabaretowych przedstawień, a siedzący w końcowej scenie na widowni nazista jest tego dowodem. Niesamowita Liza Minnelli wprowadziła nieograniczoną energię zarówno na scenie, na której występowała, jak i w całej produkcji. Jej charyzmatyczna postać w połączeniu z doskonałym konferansjerem to niezapomniane emocje. Nastrój zagrożenia i nadciągających wydarzeń, a także wciągający kabaret to innymi słowy wielki sukces Boba Fosse’a.

Moja ocena: 9/10

1 komentarz:

  1. O tak, zgadzam się z oceną. "Kabaret" to rewelacyjny film, uwielbiam go!

    OdpowiedzUsuń